Informator

Rekord Polski pobity w Restauracji Złoty Groń w Istebnej!

styczeń 16, 2022
16 stycznia w Złoty Groń Resort & Spa został oficjalnie osiągnięty rekord Polski na największą na świecie serwetę z koronki koniakowskiej, który został zatwierdzony przez Biuro Rekordów.
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 10 stycznia

styczeń 10, 2022
Wydarzyło się 10 stycznia...
Malarstwo

Reinkarnacja sztuki

grudzień 29, 2021
Alla Mingalyova to urodzona na Krymie ukraińska artystka, obecnie mieszkająca w Erewaniu. Niedawno natknąłem się na jej grafiki przedstawiające postacie z klasycznych obrazów wklejonych do nowoczesnych wnętrz i po prostu nie mogłem ich nie pokazać!
Informator

WESOŁYCH ŚWIĄT!

grudzień 24, 2021
Informator

"Opowieść wigilijna" po góralsku

grudzień 22, 2021
Nadchodzące święta Bożego Narodzenia niech będą czasem spędzonym w gronie najbliższych, wyciszenia i odkrywania wartości wspólnego dzielenia się: miłością, obecnością i radością.Do życzeń dołączamy "Opowieść wiigilijną" Janka Szkawrana - naszego małego lokalnego Dickensa :)
Informator

Rozmowa z Natalią Hatalską

grudzień 13, 2021
Natalia Hatalska – analityczka trendów, publicystka, założycielka i prezeska instytutu badań nad przyszłością infuture.institute. Zaliczana do dziesięciu najważniejszych autorytetów polskiego biznesu. Nagrodzona tytułem Digital Shaper w kategorii wizjoner – przyznawanym osobom, które mają ponadprzeciętny wkład w rozwój gospodarki cyfrowej w…
Kalendarium

40. rocznica stanu wojennego

grudzień 13, 2021
40 lat temu nie było nam do śmiechu w grudniowy poranek - 13 grudnia 1981 ogłoszono stan wojenny.W jedną noc bezpieka i milicja aresztowały 2874 osoby.Został zawieszony 31 grudnia 1982 roku, a zniesiono go 22 lipca 1983 roku.
Informator

Kalejdoskop Radia Istebna

grudzień 06, 2021
Mikołajkowy Kalejdoskop Radia Istebna - zapraszam do wysłuchania i do zobaczenia w nastepny poniedziałek!
Informator

Licytacja obrazów dla Piotrusia

grudzień 05, 2021
Serdecznie zapraszam do licytacji obrazów Jana Żyrka i Roberta Heczko! Pieniążki z licytacji przeznaczamy na leczenie Piotrusia.

Nino Haratischwili "Ósme życie" tom I.

Dostałam tę książkę jakieś dwa lata temu. Pierwszy raz ją pochłonęłam, teraz smakowałam, długo na końcu języka trzymałam, żeby zostało jak najdłużej, żeby jej smak wypełnił mnie całą, żeby się we mnie rozgościł. Dostałam ją od osoby, która nie czyta, ale ma niezwykłą intuicję do zaopatrywania mnie w książki niezwykłe. Dziękuję Bartek Augustyniak

I tak oto weszłam do królestwa słów. Z zachwytem przemierzałam jego ścieżki. Obserwowałam, jak spod palców autorki wychodzi wzór ze słów piękny jak najpiękniejsza koronka, delikatny, subtelny, i jednocześnie tak ciężki gatunkowo, tak pełen emocji wszelakich, że trudno było oddech złapać czasami. Najbliższe otoczenie przestawało istnieć, kiedy przed moimi oczami przesuwały się kolejne strony, i ja sama istnieć przestawałam, bo to nie byłam ja, to było pragnienie, chcę więcej, chcę w tej historii utonąć.
W niezwykły sposób napisana historia rodziny, w zasadzie kobiet. Z rozmachem, z bohaterami pełnokrwistymi, którzy w zawierusze wojennej żyją, kochają, walczą. O siebie, swoje marzenia, poddają się i oddają, pełni pasji, rozpaczy, determinacji. Na przekór wszystkiemu i wszystkim. Bywa,ze przegrywają, bo w takich czasach, kiedy wojna zbiera swoje żniwo i ciągle żąda nowych ofiar, najbardziej ukochanych i za nic ma porywy serca, choćby najczystsze i najświętsze. Ale mimo, ze tracą kogoś fizycznie, ciągle umieją go przy sobie zatrzymać, w pamięci, w sercu i w duszy pokaleczonej tak, że trudno znieść, trudno sobie wyobrazić, że można unieść takie cierpienie. Bo bywa,że choćby nam kogoś wydarto, nosimy go w sobie, nie umiemy, nie chcemy ot, tak oddać. Składają siebie u stóp innego człowieka. Z miłości lub z przymusu, bo tak trzeba, żeby ochronić rodzinę albo utrzymać na dystans bestię stugłową. To są kobiety, jaką ja chciałabym być, a nigdy nie będę. Silne, twarde, uparte, wiedzące, czego chcą. Ale jednocześnie pełne empatii, miłości, troski.z głowami pełnymi marzeń.
A uwikłane są w historie burzliwe, tragiczne, bo i czas był straszny. Gruzja i Związek Radziecki nie dość, że pod rządami Człowieka ze Stali, to jeszcze wojna. Tracą, widzą jak znikają z ich otoczenia przyjaciele. Ale żyją tak jak potrafią, o pełni życia nie ma mowy. Więc kradną chwile. Bo inaczej smakuje miłość, kiedy na karku prócz pocałunków kochanka czuje się oddech śmierci. Żyją, kochają intensywnie, mając świadomość, że nie zna się dnia ani godziny. Więc tańczą na linie, kiedy świat wokół płonie. I odważnie płacą za wszystko, bo nie ma nic za darmo, one to wiedzą a mimo wszystko nie schodzą ze swej drogi.

Bardzo ciekawa kompozycja, która wprowadza niezwykle intymną, klimatyczną atmosferę. Bo to opowieść jednej z nich. Wiele wie, ale wiele sobie dopowiada, wyobraża, być może upiększa ale nie fakty, raczej atmosferę im towarzyszącą. Czyta się tak, jakby siedziało się wieczorem przy kominku, z filizanką czekolady i słuchało w kompletnej ciszy wokół. Bo czekolada jest tutaj jednym z kluczowych motywów. Czy ma osłodę gorzkich czasów. Czy, żeby uśpić, oszukać dramat, jakiego pełna jest ta książka. Wkomponowany w tło historyczne umiejętnie. Wszystko tutaj ma swoje miejsce,jest idealnie dopasowane, nie budzi ani śmieszności, ani irytacji. Jest doskonałe. Nie mogę tutaj nie wspomnieć o ostatnio przeczytanej sadze naszej rodzimej autorki. Dwa bieguny na korzyść Nino. Podobna koncepcja a wykonanie...no cóż.

Muszę w tym miejscu wtrącić pewną dygresję. Na świecie kocham dwie rzeczy, spać i czytać. Nie wiem, co bardziej, ale przechylam się ku spaniu. Wynika to zresztą z mojej teorii, że we śnie się pięknieje, więc uskuteczniam z determinacją tę formę poprawy urody. Jedyny minus jest taki, że na efekty trzeba długo czekać ????. Dodatkowo jestem wewnętrznie rozdarta, bo kiedy oddaję się ulubionemu zajęciu z niezwykłą rozkosza, brzmią mi w uszach słowa Mamy, dziewucho, życie prześpisz ????. Zrobiłam pierwszy raz w życiu rzecz niesłychaną. Nie dalej jak wczoraj wstałam o 5.15, tak rano, pora nieludzka, żeby poczytać o gruzińskich kobietach. Bardzo proszę docenić, że poświęciłam duszę susła na rzecz piękna.

Rozłożyła przede mną autorka przepiękny kobierzec, gdzie każda nitka ma swoje miejsce, a splatają się wszystkie w przecudnej urody wzór. I patrzę, podziwiam, nie umiem i nie chcę wyjść z podziwu. Niech tak zostanie.

Polecam bardzo.

Dodatkowe informacje

  • Tytuł: Ósme życie
  • Autor: Nino Haratischwili
  • Recenzja: Katarzyna Musiał