Informator

WESOŁYCH ŚWIĄT!

kwiecień 03, 2021
Informator

Zanim zobaczysz na żywo - film w 4k

marzec 26, 2021
WAITOMO CAVES
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 15 marca

marzec 15, 2021
Zdarzyło się dzisiaj...
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 11 marca

marzec 11, 2021
Zdarzyło się dzisiaj...
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 03 marca

marzec 03, 2021
Wydarzyło się...
LITERATURA - Receznje

Miłość w czasach zarazy - Gabriel García Márquez

luty 02, 2021
Zdecydowanie widać rękę mistrza. Chyba tym można odróżnić naprawdę świetnych pisarzy od całej reszty. Potęgą wyobraźni, odwagą, umiejętności podania kapitalnej historii w cudownej formie. Bo język tej książki to mistrzostwo samo w sobie.
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 27 stycznia

styczeń 27, 2021
Wydarzyło się 27 stycznia...
Kalendarium

Kopia Kalendarium Radia Istebna - 20 stycznia

styczeń 20, 2021
Zobacz co wydarzyło się 20 stycznia.
Informator

Kalejdoskop Radia Istebna - 17.01.2021

styczeń 13, 2021
Pierwszy tegoroczny Kalejdoskop, a w nim rozmowa z pięcioma nietuzinkowymi goścmi. - Lucyną Ligocką-Kohut - Fundacja Koronki Koniakowskiej - prof. dr hab. Ernest Zawada - Dziekan ATH i malarz - Monika Kuczek - managerka muzyczna - Robert Gałka - autor…

Joanna Łańcucka "Stara Słaboniowa i spiekładuchy"

Gdzieś daleko,  w wiosce na skraju nowoczesności mieszkała sobie pewna stara Słaboniowa.

W małej chatce, na obrzeżach wsi, ze swoimi obowiązkami, rytuałami, wierzeniami. I kotem. We wsi, w której stare wierzenia, zabobony, odczyniane uroki walczyły o lepsze z cywilizacją, nowoczesnością wyrażającą się w mikserze, meblach na wysoki połysk, saksami. Bo postęp cywilizacyjny wcale automatycznie nie oznacza, że to co dotychczas było zakorzenione w życiu mieszkańców tej wioski, zniknie jak sen jakiś złoty. Bo dopóki choć jedna osoba wierzy w spiekładuchy, tak długo będą one w życiu społeczności obecne. I kiedy nic nie działa na te psotne, czasem agresywne chochliki, kiedy nie sposób racjonalnie pewnych zjawisk wytłumaczyć, potrzebny jest ktoś taki jak Słaboniowa, która zna je aż za dobrze i która skutecznie potrafi je unieszkodliwić, uwalniając od trosk, zgryzot a czasem nawet od śmierci swoich współziomków.
Słaboniowa, jak można by wnioskować z nazwiska, słaba wcale nie jest. Wręcz przeciwnie, jest silna doświadczeniem, silna duchem, aczkolwiek w walce nie podpartym mejestatem Boga, przed którym spiekładuchy się nie kłaniają. Bo to wcale nie są istoty nie z tego czy innego świata. To są stworzenia, które nosimy w sobie, a w sprzyjających okolicznościach wychodzą na wierzch żeby nie czynić wcale dobrze. Jak powtarzała moja Babcia, to żywych trzeba się bać, nie duchów, bo tylko oni mogą być potencjalnym zagrożeniem i uczynić krzywdę. Ma tego świadomość i Słaboniowa, mądra mądrością ludową i życiową, i dzielnie ale i ze spokojem daje odpór wszelkim stworzeniom, które już zawładnęły ludzkim ciałem.
O tym traktuje owa publikacja. O nieustannej walce, może nie dobra ze złem, raczej zła gorszego ze złem mniejszym, bo i bohaterka nie jest bez skazy. Ale porusza i temat inny, dla mnie bardzo emocjonalny, trudny. Temat wykluczenia, samotności starszych ludzi. Którzy dali już światu wszystko, co mógł z nich wyciągnąć i którzy zostali na margines życia wypchnięci, niepotrzebni nikomu. Najsmutniejsze, że swojej własnej rodzinie, swoim własnym dzieciom, na które na próżno czekają. I tylko inny czlowiek, stary i opuszczony, potrafi zrozumieć ból oczekiwania. I tylko śmierć się nad nimi lituje, oszczędzając im rozczarowania i cierpienia. Bardzo ciekawa wizja śmierci, którą z moim atawistycznym lękiem jestem w stanie zaakceptować.
Słodko gorzka, bo śmiałam się chwilami, ale częściej ogarniał mnie potworny żal i smutek, aczkolwiek jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła, oczekiwałam chyba więcej.

Komentuj

Dodatkowe informacje

  • Tytuł: Stara Słaboniowa i spiekładuchy
  • Autor: Joanna Łańcucka
  • Recenzja: Katarzyna Musiał
Zaloguj się, by skomentować