Informator

The Freddie Mercury Tribute Concert

kwiecień 20, 2019
20.04.1992 r.Największe gwiazdy rocka, miliardy przed telewizorami i szczytny cel – w takich okolicznościach odbył się jeden z najważniejszych koncertów w historii muzyki rockowej. 27 lat temu pożegnano Freddiego Mercury’ego, lidera grupy Queen.Na scenie pojawili się między innymi Elton John,…
Receznje

Swietłana Aleksijewicz "Cynkowi chłopcy"

kwiecień 19, 2019
Ja wiem, że to woła o pomstę do nieba. Przyznaję się. Nie miałam pojęcia, że w ogóle taka wojna była.
Informator

Rozmowy Radia Istebna - Grzegorz Michałek

kwiecień 18, 2019
Rozmowa o życiu i twórczości przeplatana ujęciamiu z wernisażu w wiślańskiej Ochorowiczówce.
Receznje

Burza w szklance wody. Fizyka w życiu codziennym - Helen Czerski

kwiecień 16, 2019
Droga do zachwytu prowadzi w dwóch różnych kierunkach: albo w stronę czegoś nowego (Serengeti, Patagonia czy Valles Marineris), albo w stronę czegoś znanego, na co próbujemy spojrzeć z innej perspektywy (do kuchni czy na łąkę za domem).
Informator

Nieoczekiwana zmiana miejsc

kwiecień 16, 2019
Fotografowanie dzikich zwierzątt przynosi czasem zaskakujące momenty. Oto niektóre z nich.
Kalendarium

Dziś 130. rocznica urodzin Charliego Chaplina (16.04.1889)

kwiecień 16, 2019
Jednego z najwybitniejszych i najlepiej rozpoznawalnych aktorów i reżyserów w historii światowego kina.

Wanda Półtawska " I boję się snów "

Bardzo emocjonalna, rzekłabym, osobista książka. Nie ma się zresztą czemu dziwić.

Wspomnienia. Zabieg na żywym organiźmie. Próba oswojenia lęków. Wyrzucenie z siebie potwornej makabry. Często spotykam się w publikacjach obozowych, tu również się potwierdziło, że gorsze od bólu, głodu było upokorzenie, próba zabicia ducha w więźniarkach na wiele różnych sposobów.

Wspomnienia Półtawskiej są wstrząsające, ale już mi znane. Odsyłam do lektury "Kobiety z Ravensbruck". Z tym, że u Półtawskiej są jakby zesencjalizowane , skupione na grupie polskich więźniarek. Może zbyt gloryfikuje te kobiety,  polskie kobiety, niezłomne patriotki,ale takie jej prawo. Tak to pamięta, tak czuła, tak to widziała.  Owszem i wśród nich zdarzały się przypadki odmiennej postawy, ale generalnie z tej publikacji wyłania się obraz róż na gnojowisku. My, wspierające się, buntujące się, walczące na miarę swoich możliwości, solidarne,które w tych trudnych warunkach starały się zachować resztki człowieczeństwa i cała reszta, z małymi wyjątkami, chyba gorsza. Takie mam odczucia. Ale jak już wspomniałam, takie prawo autorki.

Ze względów poznawczych książka wiele wnosi. Bo poza wspomnianymi przeze mnie "Kobietami z Ravensbruck" nie spotkałam się nigdzie z informacjami na temat życia, warunków i tych operacji, strasznych, okaleczających ciało i ducha.
Ravensbruck widziany oczami młodej dziewczyny to piekło na ziemi. Głód, brud,choroby, amoralność ( według jej światopoglądu), odarcie z niewinności. Momentami wydaje się niewiarygodna, według mnie zwłaszcza powrót do domu. Ale uznaję, że można mieć w sobie taki hart ducha, taką charyzmę, być może łut szczęścia, że wyglądało to tak, jak Półtawska wspomina. Bo przecież były i są na świecie sprawy, o których nie śniło się filozofom.

Warto przeczytać, tym bardziej, że potrzeba około dwóch, trzech godzin na zapoznanie się z lekturą. Warto ją potraktować jako wstęp do "Kobiet z Ravensbruck", ponieważ obie w jakiś sposób się uzupełniają.

 

Komentuj

Dodatkowe informacje

  • Tytuł: I boję się snów
  • Autor: Wanda Półtawska
  • Recenzja: Katarzyna Musiał
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Zaloguj się, by skomentować