Receznje

Didier Eribon - Powrót do Reims

maj 20, 2019
Powrót syna marnotrawnego? W żadnym wypadku. Didier Eribon niczemu nie zawinił, nie zmarnował żadnego talentu ani możliwości.
Informator

Piękno architektury

maj 19, 2019
Twierdza Gradara, Włochy
Receznje

Anna Brzezińska "Woda na sicie. Apokryf czarownicy"

maj 18, 2019
Książka szalenie...nietypowa. Na pewno bardzo bogata językowo, kunsztowna, pełna dygresji, pozornie chaotyczna, mnóstwo symboliki, wieloznaczności, z taką przedziwną narracją.
Informator

Rozmowa Radia Istebna - Szymon J. Wróbel

maj 17, 2019
W ramach "Tygodnia Bibliotek" w Istebnej odbyło się spotkanie autorskie z pisarzem Szymonem J. Wróblem. Przy tej okazji mieliśmy możliwość zapoznania się z kulisami powstania książki - Ojciec, czyli o Pieronku. Tuż po spotkaniu z czytelnikami w GOK w Istebnej,…
Informator

MEGAFON MIAŁKICH MÓZGÓW - George Sauders

maj 17, 2019
1. Myślę sobie czasem o facecie, który stoi na polu w roku Pańskim 1200 i robi to, co tam ludzie w roku 1200 robili, kiedy stali na polu. Dumam sobie o jego umyśle, zastanawiam się, cóż w nim było. O…
Informator

Czesław Miłosz - Nie

maj 15, 2019
"To o czym opowiem można nazwać historią pewnego samobójstwa. Jest to historia dość pouczająca i różna od opisów otrucia się z przyczyny miłosnego zawodu..."Czeszław Miłosz

Katarzyna Musial

Książka szalenie...nietypowa. Na pewno bardzo bogata językowo, kunsztowna, pełna dygresji, pozornie chaotyczna, mnóstwo symboliki, wieloznaczności, z taką przedziwną narracją.

Trochę nie bardzo rozumiem sposobu napisania tej książki. W końcu miał to być reportaż czy film? Miał napisać czy nakręcić?  W dodatku jest dość...chaotyczna i problemy polskiego środowiska wysokogórskiego,  które obnażyła tragedia na Broad Peak, kiedy zginęli Tomek Kowalski i Maciej Berbeka,ledwo liźnięte,wspomniane i mające służyć, w mojej opinii, podkręceniu całej tej spirali wzajemnych pretensji

Nie sposób inaczej zacząć. Dziękuję Mirek Szydłowski za przedstawienie mi, za możliwość poznania, mówię to z pełną odpowiedzialnością, mojej najukochańszej postaci literackiej.

Czekałam na tę książkę bardzo. Z kilku powodów. Autorem jest mój zaprzyjaźniony pisarz, który debiutował około rok temu, pierwszym tomem "Hrabiego".


Trochę ciężko mi się czytało, tak do pewnego momentu. Zanim przyzwyczaiłem się do mentalności mieszkańców i najeźdźców Wysp Brytyjskich z IX wieku.

Ja wiem, że to woła o pomstę do nieba. Przyznaję się. Nie miałam pojęcia, że w ogóle taka wojna była.

Dostałam tę książkę jakieś dwa lata temu. Pierwszy raz ją pochłonęłam, teraz smakowałam, długo na końcu języka trzymałam, żeby zostało jak najdłużej, żeby jej smak wypełnił mnie całą, żeby się we mnie rozgościł. Dostałam ją od osoby, która nie czyta, ale ma niezwykłą intuicję do zaopatrywania mnie w książki niezwykłe. Dziękuję Bartek Augustyniak

Gdzieś daleko,  w wiosce na skraju nowoczesności mieszkała sobie pewna stara Słaboniowa.

Że podejrzenie o plagiat, już wiem ???? ale niespecjalnie ma to dla mnie znaczenie. Tyle słowem wstępu.

Czy możliwym jest, żeby w jednym czasie czuć, chłonać w siebie piękno i jednocześnie przyjąć w siebie dramat, rozpacz i rezygnację, być ich świadkiem? Zawsze uważałam, że te dwa skrajne uczucia, zjawiska nie mogą występować jednocześnie. Jakże się pomyliłam.