Inne

Czterech jeźdźców cyfrowej apokalipsy

sierpień 10, 2020
Nie da się ukryć, że Tim Cook, Sundar Pichai, Jeff Bezos i Mark Zuckerberg są ludźmi, którzy mają ogromny wpływ na życie codzienne milionów ludzi na świecie.
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna 7 sierpnia

sierpień 07, 2020
Zdarzyo się...
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 6 sierpnia

sierpień 06, 2020
Zdarzyło się...
LITERATURA - Receznje

Wojciech Tochman "Pianie kogutów, płacz psów"

sierpień 04, 2020
Trudna i bolesna lektura. Przeczołgała mnie zdrowo. I uświadomiła mi, jak mało wiem o Kambodży. W zasadzie nic, ale nadrobię, bo temat ciekawy.
Kalendarium

Rafał Wałach (ur. 27.04.1959, zm. 30.07.2011) - urywki wspomnień

lipiec 30, 2020
Z okazji przypadającej dziś 9. rocznicy śmierci Rafała, chcemy przypomnieć jego osobę poprzez wybrane fragmenty wspomnień.
LITERATURA - Receznje

Angelika Kuźniak "Papusza"

lipiec 29, 2020
Mam bardzo mieszane uczucia. Już pędzę mówić dlaczego.

Katarzyna Musial

Trudna i bolesna lektura. Przeczołgała mnie zdrowo. I uświadomiła mi, jak mało wiem o Kambodży. W zasadzie nic, ale nadrobię, bo temat ciekawy.

Mam bardzo mieszane uczucia. Już pędzę mówić dlaczego.

Mam bardzo mieszane uczucia. Ona jest w mojej opinii i dobra i zła.

Piękna. W swojej prostocie, nie doszukiwaniu się i skupianiu na skandalach, opowieść o niezwykłej kobiecie, postaci niejednoznacznej tak w świecie nauki jak i w środowisku, w którym żyła.

Ja Brzezińską po prostu uwielbiam po babuni Jagódce i koniec kropka. Więc nawet gdyby napisała instrukcję obsługi kombajnu, to i tak bym czytała. Na szczęście pisze fantastyczną fantastykę.

To jest jedna z książek, która nie dość, że pozostaje w pamięci, to jeszcze skłania do myślenia.

Pierwsza z cyklu opowieści Piastowskich. Jaka piękna, barwna, energetyczna, no po prostu brak mi słów. Językiem tak cudownym napisana, że to sama radość i przyjemność zanurzać się w historię Mieszka i budowę polskiej państwowości. A wcale łatwo nie było.

Historia o determinacji, walce o siebie, pragnieniu wiedzy, próbie zmiany istniejącego świata, choćby uciekając się do oszustwa.

No przyznaję się, tak do 80% książki, trochę się bałam. Trochę to jednak za mało powiedziane.

Nie do uwierzenia, że to książka z nurtu literatury kobiecej. Ja w ogóle nie znoszę podziału na literaturę kobiecą, bo w sumie o męskiej jakoś nie słyszałam.