Poezja

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska "Zanurzcie mnie w niego"

luty 28, 2020
Zanurzcie mnie w niegojakby różę w dzbanekpo oczy,po czoło,po snop włosa jasnego -niech mnie opłynie wkoło,niech się przeze mnie toczyjak woda całującaOceanu Wielkiego.Niech zginie noc, poranek,blask księżyca czy słońca,lecz niech on we mnie wnikajak skrzypcowa muzyka -gdy do serca mi…
FILM - Receznje

NOWY PAPIEŻ

luty 28, 2020
NOWY PAPIEŻ (The New Pope), Pomysłodawca & Reżyseria: Paolo Sorrentino; Wyk. Jude Law, John Malkovich, Silvio Orlando, Cécile de France, Javier Cámara, Ludivine Sagnier, dostępny na HBO.
Poezja

Henryka Łazowertówna, Czuwanie, 1934

luty 24, 2020
Dziesiąta. — W tekturowem pudle domu się zamykambudować trudną noc, która dzień od dnia oddzieli.W domu bieda szeleści kartkami komornika,choroba dławi wonią lekarstw i zmiętej pościeli.
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 24 luty

luty 24, 2020
Zobacz co wydarzyło się 24 lutego.
FILM - Receznje

O chłopcu, który ujarzmił wiatr

luty 23, 2020
„Dokonania Williama Kamkwamby są najlepszym przykładem tego, ile możemy zrobić, w obliczu przeciwności, przed którymi stajemy.” Al Gore, były wiceprezydent USA i laureat Pokojowej Nagrody Nobla

Katarzyna Musial

To jest jedna z książek, która nie dość, że pozostaje w pamięci, to jeszcze skłania do myślenia.

Pierwsza z cyklu opowieści Piastowskich. Jaka piękna, barwna, energetyczna, no po prostu brak mi słów. Językiem tak cudownym napisana, że to sama radość i przyjemność zanurzać się w historię Mieszka i budowę polskiej państwowości. A wcale łatwo nie było.

Historia o determinacji, walce o siebie, pragnieniu wiedzy, próbie zmiany istniejącego świata, choćby uciekając się do oszustwa.

No przyznaję się, tak do 80% książki, trochę się bałam. Trochę to jednak za mało powiedziane.

Nie do uwierzenia, że to książka z nurtu literatury kobiecej. Ja w ogóle nie znoszę podziału na literaturę kobiecą, bo w sumie o męskiej jakoś nie słyszałam.

Kontakt z Leszkiem Pękalskim już kiedyś mi się zdarzył na kartach innej książki. Ale dopiero przy tej dotarło do mnie, do mojej świadomości, że to był, jest w sumie, nekrofil.

To będzie jedna z najtrudniejszych opinii, jakie przyszło mi sklecić, bo i mętlik mam w głowie większy niż zwykle po tej lekturze, a sięgałam po nią z nadzieją i wiarą, że wreszcie znajdę odpowiedź, sposób aby urzeczywistnić moje prywatne, osobiste opus vitae.

"Skrzywdzeni i poniżeni"
W zasadzie moje pierwsze spotkanie z Dostojewskim, bo kilka lat temu zaczęłam "Zbrodnię i karę" ale nie przebrnęłam. Być może nie byłam na nią gotowa, emocjonalnie, intelektualnie. Teraz, po lekturze, dalej utrzymuję, że gotowa na Dostojewskiego nie jestem ale ponieważ mogę nigdy nie być...na co czekać.

Książka ta jest swego rodzaju odpowiedzią na inną, "Listę Schindlera" oraz film pod tym samym tytułem.

Napaliłam się na tę książkę jak szczerbaty na suchary. Miałam już spotkanie z autorką przy okazji innego tytułu, bardzo udane,więc pełna nadziei na dobry kryminał sięgnęłam sobie dla relaksu. I lekko się zawiodłam, zniesmaczyłam.