FILM - Receznje

POZNAJMY SIĘ JESZCZE RAZ

styczeń 20, 2020
 Reż. & Scen. Nicolas Bedos; Wyst. Daniel Auteuil, Guillaume Canet, Fanny Ardant, Daria Tillier, Francja, 2019
LITERATURA - Receznje

Donna Voolfolk Cross "Której imię wymazano"

styczeń 20, 2020
Historia o determinacji, walce o siebie, pragnieniu wiedzy, próbie zmiany istniejącego świata, choćby uciekając się do oszustwa.
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 20 styczeń

styczeń 20, 2020
Zobacz co wydarzyło się 20 stycznia.
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 18 styczeń

styczeń 18, 2020
Zobacz co wydarzyło się w tym dniu.
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 17 styczeń

styczeń 17, 2020
Zobacz co wydarzyło się 17 stycznia.
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 16 styczeń

styczeń 16, 2020
Malajkat, Globisz, Demarczyk, Don Kichot...

Robert Gałka "Hrabia. Amor ad mortem" tom II

Czekałam na tę książkę bardzo. Z kilku powodów. Autorem jest mój zaprzyjaźniony pisarz, który debiutował około rok temu, pierwszym tomem "Hrabiego".

Bardzo byłam ciekawa czy i jakie postępy zrobił autor. Oczywiście jak potoczą się dalsze losy Heńka Duszańskiego, bo to postać niezwykle interesująca, barwna. No i moja mała prywata, ponieważ autor uczynił mi ten zaszczyt i ugościł mnie pod moim nazwiskiem , dając je jednej z postaci, przy czym spokojnie mogę się z nią utożsamić, bo bardzo do mnie z charakteru podoba ????.

O ile sięgając po pierwszy tom miałam obawy, że będę się nudzić, bo to zupełnie nie moja tematyka, o tyle byłam mile zaskoczona i po prostu wsiąkłam w klimat "Hrabiego". Dlatego bez żadnego wahania sięgałam po drugi tom.

Bo Robert ma niezwykłą zdolność do tworzenia specyficznej atmosfery, cudownie oddaje klimat tamtych czasów, zwłaszcza językowo, a trzeba przyznać, że jest to grupa społeczna raczej...niszowa. Chylę czoła za ogrom pracy nad językiem bohaterów. Do tego świetna umiejętność splatania losów bohaterów, z rozmysłem, bez nachalności, wszystko tam poukładane jak w pudełeczku. Wartka, dymaniczna akcja. Galeria bohaterów arcyciekawa. I choć tytułowego Hrabiego po prostu nie da się nie lubić, mimo, że to zlodziejskiej nasienie to jednak dobry człowiek po prostu, mimo,że wydaje się to stać w sprzeczności, to mnie serce skradli bracia Wrześniowie. Uważam, że skradli samemu Hrabiemu cały spektakl. Ale to nie jest wada. Genialnie wykreowani Robcik i Tusiek, bez mała równorzędni z Heńkiem. Te postacie nie dość, że wprowadzają młyn w akcji powieści to jeszcze nadają jej mnóstwo humoru, co dodatkowo jest wielkim jej atutem. Sam Hrabia przechodzi pewną przemianę, ale nie jest ona od czapy, jest konsekwentna, przemyślana. Dojrzewa, dorasta do pewnych spraw. Dalej jest budzącym respekt członkiem chewry, charyzmatycznym, ale nabiera doświadczenia, niekoniecznie dla niego szczęśliwego, co nie pozostaje bez wpływu na jego zapatrywanie się na świat.

To jest taka książka słodko gorzka. Losy bohaterów nie są usłane różami, mówiąc oględnie. Muszą walczyć o swoje w świecie przestępczym, gdzie roi się od szumowin wszelkiej maści i proweniencji, konkurencja jest bardzo wymagająca, ale i na brak dolatorów nie ma co narzekać, bo naiwnych i lekkomyślnych na pęczki, jeśli ma się głowę na karku i wyćwiczone palce.

Muszę koniecznie zwrócić uwagę na rzecz dla mnie dość istotną. W pierwszym tomie duży nacisk autor położył na stronę taką społeczną świata powieści. To była podróż przez Staszów. Tu akcja rozgrywa się w Warszawie, ale...uwaga, nie ma aż takiego skupienia na oddaniu jej atmosfery. To też nie jest zarzut. Bo bardziej tutaj rozbudowane są postaci, świetnie zbudowane charakterologicznie. Z rozmachem. To nie podróż przez Warszawę ale przez bohaterów, ich wnętrza, przeżycia, emocje, przez ich warstwę społeczną ze szczegółami, detalami, smaczkami.

I nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o...przesłaniu, idei. W najgorszym położeniu, w najgłębszym szambie, dole kloacznym kiedy zaczyna się przelewać, ważne jest,kogo mamy przy sobie. Czy kogoś kto wbrew wszystkiemu wyciągnie do nas rękę, nierzadko samemu wystawiając się na szkody i będzie stał za nami niczym mur, na którym możemy się oprzeć, żeby złapać oddech i nabrać siły. I czy my będziemy umieli stać się taką opoką w godzinie próby. Przyjaźń, nieważne gdzie i jak urodzona, honor, który nie pozwoli nam się odwrócić plecami, zwykła ludzka przyzwoitość, która nie pozwoli odwrócić głowy od potrzebujących.

To nie jest powieść tylko o złodziejskim świecie. Ona przypomnia o wartościach uniwersalnych. Bo dla tych opryszków kodeks honorowy to świętość. I idą za siebie jak w dym. Takich przyjaciół wszystkim i sobie samej życzę.

Karkołomne przedsięwziecie muszę przyznać. Podjąć się napisania spin offa i poprowadzić fabułę do zakończenia, które nie będzie kolidować z resztą i czyniąc powieść tak atrakcyjną, brawo.

Polecam bardzo.

Komentuj

Dodatkowe informacje

  • Tytuł: Hrabia. Amor ad mortem
  • Autor: Robert Gałka
  • Recenzja: Katarzyna Musiał
Zaloguj się, by skomentować