Kalendarium

Co za dzień

maj 27, 2020
Każdego dnia coś się zdarza, a po wielu latach staje się wizytówką miejsca, epoki....
Kalendarium

DZIEŃ MATKI

maj 26, 2020
Nie ma chyba takiej córki czy syna, którzy zapomnieliby w maju o Dniu Matki. Nawet zbuntowane nastolatki potrafią złożyć, tradycyjnie lub poprzez SMS czy Messenger, choćby krótką rymowankę. Dlatego też nie musimy przypominać, a tylko dołączamy się do życzeń dla…
FILM - Receznje

BLUE JAY

maj 26, 2020
BLUE JAY (Blue Jay), Reż. Alex Lehmann, Scen. Mark Duplass, Wyk. Mark Duplass, Sarah Paulson, USA, 2016, dostępny na Netflix.
Kalendarium

37. Rocznica śmierci Grzegorza Przemyka - piosenka o młodości brutalnie przerwanej

maj 14, 2020
"Prządki" słowa: Anna Aschenbachmuzyka i wykonanie: Adam Tkaczyk
FILM - Receznje

CRIMINAL

maj 12, 2020
CRIMINAL (Criminal) UK, Pomysłodawcy: Jim Field Smith & George Kay; Wyk. David Tennant, Hayley Atwell, Mark Stanley, Katherine Kelly, Nicholas Pinnock, 2019, Produkcja Netflix.
FILM - Receznje

CO PRZYNIESIE JUTRO

kwiecień 24, 2020
CO PRZYNIESIE JUTRO to kameralny dramat obyczajowy, który doskonale wpisuje się swoją tematyką w czas refleksji nad kwestiami najistotniejszymi… Film z gatunku tych, które lubię szczególnie. Choć skromny w produkcyjnym rozmachu, wzbudza wzruszenie i silnie dotyka emocjonalnie. A to wszystko…

Swietłana Aleksijewicz "Cynkowi chłopcy"

Ja wiem, że to woła o pomstę do nieba. Przyznaję się. Nie miałam pojęcia, że w ogóle taka wojna była.

Byłam wtedy malutka bardzo, dopiero się chyba mówić uczyłam, ale poszło mi dobrze, bo klepię jak najęta od tamtej pory. A później, jakoś tak wyszło. Wstyd mi bardzo. Tego zresztą tak do końca wojną nazwać nie można, to była interwencja, bratnia pomoc, ZSRR bardzo chętnie udzielał takiej pomocy o czym i Polska miała okazję się przekonywać przez lata, zbrojna i mówi się, że najbardziej krwawa w XX wieku.
Dla mnie to był szok. Mnożony razy trzy.
Pierwszy wyżej wspomniany. Więc rozwodzić się nie będę.
Drugi, jakich ludzi, jak wyposażonych, jak przygotowanych wysyłano do Afganistanu. Młodziutkich chłopców w większości. I tu już wchodzimy w opowieści samych żołnierzy, którzy mniej lub bardziej szczęśliwie wrócili do domu. Kalecy fizycznie i psychicznie. Matek i żon, które odebrały cynkowe trumny. Nie znalazłam w żadnej innej książce tyle rozpaczy, bólu, niedowierzania i miłości ile u tych matek. Bo to trzeba zrozumieć, kim był, jest człowiek radziecki. Kochający swoją ojczyznę, gotów do poświęceń, oddania życia. Dużą rolę odegrała tu propaganda uprawiana latami, dająca przekonanie niezachwiane, że Związek Radziecki to kraj ponad wszystkie kraje, jedyny na świecie, z misją do spełnienia. Oni wszyscy w to wierzyli i jechali tam jako przyszli bohaterowie. I w imię tej wiary, miłości oddawali swoje młode życie w gorącym afgańskim piasku, matkom i żonom zostawiając ból nie do opisania i nie do ukojenia. Człowiek radziecki kocha całą duszą, całym sobą, kraj, rodzinę.
Kiedy zmieniła się koniunktura polityczna, z bohaterów nie zostało nic. Bo to już nie była bratnia pomoc, to była hańba, pomyłka. Na Boga, jak można się pomylić? Kiedy koszty ludzkie wyniosły po stronie radzieckiej około 15 tys. żołnierzy ( nad tyloma cynkowymi trumnami rodziny opłakiwały swoich synów) i około 2 mln cywilów po stronie afgańskiej. A ci, którzy wrócili, już nie byli bohaterami, byli okupantami, mordercami. Ich własny kraj, za który przelewali krew, tracili ręce, nogi, wzrok, odwrócił się od nich.
Sami żołnierze w rozmowach z autorką przyznawali, że początek był trudny. Najtrudniej zabić pierwszy raz, później idzie gładko. Patrząc na historię Rosji, ci chłopcy mają widocznie to w genach. Ona zawsze gdzieś była skonfliktowana, wiecznie walczyła. Do tego opisują głód, falę, brak podstawowych rzeczy codziennego użytku. Strach ale i dumę, że walczy się w imieniu ojczyzny. Tylko co to za ojczyzna, która lekką ręką oddaje swoich synów, bezrefleksyjnie, bez odpowiedzialności. Straszne to. Ciężko było czytać tą każdą opowieść.
Trzeci szok. Chyba największy. Niektórzy rozmówcy po kilku latach (znowu zmiana politycznego kursu)wytoczyli autorce proces o zbrukanie ich dobrego imienia, honoru itp. Zupełnie dla mnie niezrozumiałe. Bo w tych historiach nie ma nic co mogłoby w jakikolwiek sposób uwłaczać tym chłopcom, żywym czy martwym, czy ich rodzinom. Tam jest ocean bólu, bezmiar rozpaczy, którego ja ogarnąć nie potrafię.

Nie mam siły myśleć o tej książce. Jest wstrząsająca. Serce mi po prostu pękało.

Warto bardzo.

Komentuj

Dodatkowe informacje

  • Tytuł: Cynkowi chłopcy
  • Autor: Swietłana Aleksijewicz
  • Recenzja: Katarzyna Musiał
Zaloguj się, by skomentować