Informator

WESOŁYCH ŚWIĄT!

kwiecień 03, 2021
Informator

Zanim zobaczysz na żywo - film w 4k

marzec 26, 2021
WAITOMO CAVES
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 15 marca

marzec 15, 2021
Zdarzyło się dzisiaj...
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 11 marca

marzec 11, 2021
Zdarzyło się dzisiaj...
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 03 marca

marzec 03, 2021
Wydarzyło się...
LITERATURA - Receznje

Miłość w czasach zarazy - Gabriel García Márquez

luty 02, 2021
Zdecydowanie widać rękę mistrza. Chyba tym można odróżnić naprawdę świetnych pisarzy od całej reszty. Potęgą wyobraźni, odwagą, umiejętności podania kapitalnej historii w cudownej formie. Bo język tej książki to mistrzostwo samo w sobie.
Kalendarium

Kalendarium Radia Istebna - 27 stycznia

styczeń 27, 2021
Wydarzyło się 27 stycznia...
Kalendarium

Kopia Kalendarium Radia Istebna - 20 stycznia

styczeń 20, 2021
Zobacz co wydarzyło się 20 stycznia.
Informator

Kalejdoskop Radia Istebna - 17.01.2021

styczeń 13, 2021
Pierwszy tegoroczny Kalejdoskop, a w nim rozmowa z pięcioma nietuzinkowymi goścmi. - Lucyną Ligocką-Kohut - Fundacja Koronki Koniakowskiej - prof. dr hab. Ernest Zawada - Dziekan ATH i malarz - Monika Kuczek - managerka muzyczna - Robert Gałka - autor…

Jaskinia Platona - Leszek Kołakowski i Delmore Schwartz

26 Sty 2018
1900 razy

Na łóżku nagim, w jaskini Platona

Delmore Schwartz

Na łóżku nagim, w jaskini Platona 
Odbite światła pojazdów wolno sunęły po ścianie, 
Cieśle tłukli młotkami pod ocienionym oknem 
I całą noc wiatr nękał okienne zasłony. 
Flota ciężarówek, zgrzytając, z wysiłkiem pięła się pod górę 
Z przykrytym ładunkiem- to było jak zwykle. 
Sufit rozświetlał się znowu i ukośny wykres 
Sunął powoli naprzód. 
Słysząc okrzyk mleczarza, 
Który na każdy stopień wstępował z wysiłkiem, i brzęk butelek 
Wstałem z łóżka, zapaliłem papierosa 
I podszedłem do okna. Kamienna ulica 
Rozłożyła przede mną ciszę, w której trwały budynki, 
Czuwanie nocnej lampy i cierpliwość konia. 
Czysta kopuła zimowego nieba 
Kazała wrócić do łóżka ze zmrużonymi oczyma. 
Dziwne rzeczy rosną w nieporuszonym powietrzu. 
Swobodnie wyświetlany 
Film szarzeje. Trzęsące wagony, wodospady kopyt 
Rozlegają się daleko, narastają, to bliżej, to dalej. 
Wóz ruszający zakrztusił się. Ranek, łagodnie roztapiając 
Powietrze, na wpół przykryte krzesło wynurza 
Z dna morza, roznieca zwierciadło, 
Oddziela kredens od tła białej ściany. 
Ptak odezwał się z wahaniem, zagwizdał, zawołał, 
Zabulgotał i zagwizdał o tak! Oszołomiony, jeszcze wilgotny 
Od snu, wzruszony, głodny i zziębnięty. Tak, tak, 
Synu człowieczy, o nieświadoma nocy, prace 
Wczesnego poranka, o tajemnice rozpoczynania 
Znowu i znowu, 
kiedy Historia jest nieprzejednana.

 

 

Komentuj

Zaloguj się, by skomentować