Słuchaj nas: Winamp   Logo20WMP   reaplayer   

Pogadamy?
Poezja

Pablo Neruda.

lipiec 19, 2018
Dwadzieścia poematów o miłości i jedna pieśń rozpaczy - 20
Informator

100 tysięcy euro za książkę, która ma tylko jedno zdanie!

lipiec 18, 2018
Czy można otrzymać nagrodę w wysokości 100 tysięcy euro za książkę, która ma tylko jedno zdanie?Jak się okazuje - moża!
Poezja

Pablo Neruda.

lipiec 17, 2018
Sto sonetów o miłości - XX
Proza słuchaczy

Opowieść o doktorze od dusz...

lipiec 16, 2018
Czy potrafimy wybaczać ...? 
Poezja

Pablo Neruda.

lipiec 15, 2018
Sto sonetów o miłości - LXXVIII
Poezja

Adam Asnyk.

lipiec 14, 2018
Marzenie poranne. 

 

  pozdrowienia sluchaczy moje   zamow utwor moje
 
 program radiowy moje
   

Inne spojrzenie na literaturę.

Nadzwyczajna siła i wyjątkowe poczucie humoru średniowiecznych dziewcząt. 

Pisząc powieści historyczne ku pokrzepieniu polskich serc, nie szczędził Henryk Sienkiewicz opisywanym bohaterkom przymiotów umysłu i ciała. Młode kobiety w utworach pisarza były nie tylko piękne, ale także zdrowe i nadzwyczajnie silne, a swoimi umiejętnościami w zdumienie wprawiały cudzoziemców.

W ”Krzyzakach” narrator mówiąc o kondycji mazowieckich książąt, zauważał: "A mocarni są z rodu wszyscy książęta mazowieccy — jako jest wiadomo, że nawet i dzieweczki z tej krwie łacnie podkowy łamią." W innym miejscu powieści czytamy: "Często u nas przy biesiadach takie rzeczy czynią, a zdarzy się, że mniejszy tasak, to ci i poniektóra dziewka zwinie." Jedna z bohaterek powieści, Jagienka ze Zgorzelic, była tak silna, że pomagała młodemu rycerzowi zapolować na niedżwiedzia: „to dopiero niewiasta, co niedźwiedzia oszczepem w boru podeprze, a orzechów nie potrzebuje gryźć, jeno je na ławie ułoży i z nagła przysiędzie, to ci się wszystkie tak pokruszą, jakobyś je młyńskim kamieniem przycisnął” - wspominał narrator.

Przymiotom ciała polskich kobiet, dorównywały przymioty umysłu i cechy charakteru. Dziewczęta były rozsądne, zaradne, mądre, pobożne, miały dobre serca, wiele czułości, a także poczucie humoru. Pan de Lorche opowiadał Zbyszkowi z Bogdańca, jak zakpiła z niego Jagienka z Długolasu. "Powiedziała mi, że wrogiem jej jest pewien czarnoksiężnik w wieży wśród lasów mieszkający, który corocznie smoka przeciw niej wysyła, a ów podchodzi każdej wiosny pod mury czerskie i patrzy, czyby jej pochwycić nie zdołał. Co gdy rzekła, wraz oświadczyłem, że będę walczył ze smokiem. Ach! uważ, co dalej opowiem: gdym stanął na wskazanym miejscu, ujrzałem okropną potworę czekającą mnie nieruchomie i radość zalała mi duszę, bom myślał, że albo polegnę, albo dziewicę z plugawej paszczy ocalę i nieśmiertelną sławę pozyskam. Ale gdym natarł z bliska kopią na poczwarę, cóżem, jak mniemasz, ujrzał? Oto wielki wór słomy na drewnianych kołkach, z ogonem z powróseł! I śmiech ludzki, nie sławę, zyskałem, i aż dwóch mazowieckich rycerzy musiałem potem pozwać, od których obu ciężki szwank w szrankach poniosłem. Tak postąpiła ze mną ta, którą nad wszystkie uwielbił i jedną jedyną kochać chciałem..." Przygoda ta nie zniechęciła jednak rycerza do poślubienia Jagienki.

Oceń ten artykuł
(3 głosów)