Słuchaj nas: Winamp   Logo20WMP   reaplayer   

Pogadamy?
Poezja

Halina Poświatowska.

maj 17, 2018
bądź przy mnie blisko  
Ciekawostki Literackie

Inne spojrzenie na literaturę.

maj 17, 2018
Co Wojski zrobił z muchomorami? Kod Mickiewicza…
Informator

Galeria Kukuczka w Ministerstwie Kultury

maj 10, 2018
Koronkowe dzieła pani Beaty Legierskiej, będące częścią kolekcji Galerii Kukuczka, wzbudziły bardzo duże zainteresowanie nie tylko w samym ministerstwie.
Ciekawostki Literackie

Inne spojrzenie na literaturę.

maj 09, 2018
Co wąchali bohaterowie narodowej epopei?
Muzeum

"Teraz komiks!" - fantastyczna wystawa

maj 08, 2018
Czy jest ktoś, kto nie przeczytał żadnego komiksu? Nie sądzę.
Informator

Konstytucja 3-maja

maj 03, 2018
3 maja 1791 roku uchwalono akt prawny utrwalony w dziejach Polski jako Konstytucja 3-maja.

 

  pozdrowienia sluchaczy moje   zamow utwor moje
  wejdz na czat moje   program radiowy moje
   

Inne spojrzenie na literaturę

Juliusz Słowacki - kochanek przesadnie grzeczny i nie mniej interesowny, a może nawet drań.

Relacje Juliusza Słowackiego z kobietami bywały cyniczne. Gdy w 1831 roku poeta poznał córki francuskiego wydawcy swoich książek I. Pinarda, jego uwagę zwróciła 15-letnia Kora. W liście do matki Salomei Becu, tak pisał: "Panny Pinard, córki drukarza mego, który przed kilkoma miesiącami umarł, zaprosiły mnie na obiad. Średnia z panien nazywa się Kora. Śliczna, zupełnie taka, jak sobie wystawiałem Korę, heroinę Mohikanów. Dziewczynka młoda, ma 15 lat i coś hiszpańskiego w twarzy".

Opisując znajomość w korespondencji do przyjaciela Antoniego Edwarda Odyńca, pozwalał sobie na bardziej śmiałe określenia: „Jak Szatan obłąkiwam młodą szesnastoletnią panienkę… […]ta co teraz w moje szpony popadła […] ma twarz hiszpanki i krew hiszpańską, i imię amerykańskie".

Relacje pomiędzy Juliuszem a Korą błyskawicznie zacieśniały się, a po kilku miesiącach były już bardzo bliskie, wręcz intymne. Dwudziestodwuletni Juliusz bałamucił młodą kobietę, a przychylność rodziny wykorzystywał, by negocjować lepsze ceny na druk swoich książek, lepsze niż Adam Mickiewicz. Po pięciu miesiącach znajomości z panną poeta donosił matce: "Przez grzeczność powiedziałem pannie Korze, że ją kocham - ona mi się przyznała, że mnie także kocha - a wtedy zapytałem ją, co zrobi, jak ją kochać przestanę - odpowiedziała, że się otruje albo się utopi. [...]Od tego czasu postanowiłem dowieść jej, że się ani zabije, ani utopi, chociaż ją kochać przestanę. I zacząłem kaprysić; przyprowadzałem ją do gniewu, dawałem uczuć, że jeszcze dziecko, słowem, mściłem się na niej za wszystko co kiedykolwiek od wietrznic, jak mówi Bohdan Zaleski, ucierpiałem.".

Gdy chwilę później polski poeta postanowił zerwać związek z rozkochaną w nim panną Pinard, cynicznie zanotował w jednym z listów: "Szczęściem, że zima nadchodzi, będzie więc tańcować, a ma lat tylko 16 i ładna, więc zapomni".

Rzeczywiście dziewczyna miała powodzenie i wkrótce wyszła za mąż za fabrykanta mebli. O Słowackim jednak zawsze pamiętała. Po śmierci poety przez lata składała kwiaty na jego grobie, a w testamencie zobowiązała do tego swoje dzieci.

 

Oceń ten artykuł
(5 głosów)